Czwartek, 7 września 1939

Barykada na ulicy Nowogrodzkiej

Warszawa 7-go września sypie szańce i barykady. Chętnych rąk do pracy jest dość. Każdy, kto znajduje się w tej chwili w Warszawie, stara się znaleźć jakąś robotę w tym filmie, którego akcja zaczyna się już teraz w samym mieście rozgrywać. Mało jest takich, którzy woleliby, by wypadki toczyły się koło nich. Dużo mężczyzn zgłosiło się do wojska, ale żołnierzy jest dość i wojsko nie chce ochotników. [...]  Rosną barykady zamykające wyloty ulic, umocnione kamieniami brukowymi, workami z piaskiem, wozami tramwajowymi i w ogóle wszystkim, co wpadnie pod rękę.  Jakiś tramwajarz oburza się, jak można tak niszczyć majątek miejski i budować barykady z wagonów. Może ma nawet słuszność.  Zapał ludzi jest tak wielki, że część samorzutnie zbudowanych barykad okazuje się przeszkodą w ruchach naszych wojsk i musi być zniesiona. Wydaje mi się, że znaczna ilość barykad w środku miasta jest niepotrzebna, że zbudowano je tylko dlatego, by dać ujście dobrym chęciom mieszkańców.
Urywki z pamiętnika cywila w Pamiętniki z obrony Warszawy, red. Halszka Buczyńska, Warszawa 1942.

Na zdjęciu ul. Nowogrodzka róg ul. Marszałkowskiej od strony wschodniej.

Mapa

1939 2014

Materiały dodatkowe