Piątek, 8 września 1939

ul. Grójecka 90 i 88 (dziś 76)

Późnym popołudniem pierwsze niemieckie czołgi 4 dywizji pancernej, gen. leutnanta Georga Hansa Reinhardta wjeżdżają na opustoszałe ulice Woli i Ochoty. Żołnierze niemieccy, widząc z dala Warszawę, spodziewali się,  że natychmiast wkroczą do miasta, wywiesili więc chorągiewki ze znakiem swastyki, pragnąc w paradnym szyku zająć stolicę Polski. Dojeżdżają do pierwszych obsadzonych barykad, ale tu przekonują się, że miasto jest gotowe do obrony. Wita ich ogień polskich obrońców z okien, z dachów, zza płotów. Niemcy cofają się na pozycje wyjściowe, odraczając natarcie do rana dnia następnego.

Ze wspomnień Georga Hansa Reinhardta dowódcy 4. dywizji pancernej
Zupełnie niespodziewanie straż przednia natrafiła na bardzo silny ogień karabinowy z karabinów maszynowych ze skraju miasta, z lotniska mokotowskiego i z rejonu na zachód od niego oraz z ogrodów na Ochocie. Silnie broniona barykada z bronią przeciwpancerną na ulicy Grójeckiej zamknęła drogę czołowym czołgom. Takie było przyjęcie "otwartego miasta". Całkiem inaczej wyobrażali sobie to przyjęcie upojeni zwycięstwem żołnierze.

Źródła: "Na Mokotowie 1939-45", Lesław M. Bartelski , Książka i Wiedza, Warszawa 1971, "1859 dni Warszawy", Władysław Bartoszewski, 1974, Kraków, Wspomnienia generała Reinhardta z Warschauer Zeitung, cyt. za: "Barykada Września. Obrona Warszawy w 1939 roku" , Józef K. Wroniszewski, Warszawa 2009

Mapa

1939 2014

Materiały dodatkowe