Niedziela, 1 października 1939

ul. Opaczewska 2a dziś Banacha 2

Wróciliśmy do Warszawy – swąd spalonych domów. Zobaczyłem żandarmów z blachami. Tak mi przykro było... Ludzie, nie ma już Polski, jak to może być?! Wyobrażałem sobie, że jak będzie wojna (nawet czekałem na nią – takie głupie były dzieci), to Polska będzie silna, zwarta i gotowa. Należałem wówczas do harcerstwa. Myślałem: pójdziemy do Berlina, Niemców się pobije, bo mają wszystko z tektury! A tutaj taki piękny sprzęt zobaczyłem... Chłopaki jak malowanie, wszystko wypasione byki. Ten wspaniały sprzęt, samochody... Bo piechotą nie chodzili, tylko wszędzie ich wozili transporterami. Buty jakie mieli... Nie tak, jak nasi żołnierze w owijaczach... O rany, jacy ci Niemcy wspaniali! Ale i złość, że tacy właśnie do nas przyszli i tak nas upokarzają.
Wywiad z Wacławem Wilk-Wilczyńskim, Archiwum Historii Mówionej DSH/KARTA, syg. MSDP_035, relację nagrał Tomasz Gleb w 2002 roku.

Mapa

1939 2014

Materiały dodatkowe