Środa, 6 września 1939

Ewakuacja

Tylko warszawiak zna tę datę. I tylko warszawiak wie, co ona oznacza. „Rząd Polski zmuszony został do opuszczenia Warszawy. Pożądanym jest, aby wszyscy mężczyźni zdolni do noszenia broni opuścili miasto razem z wojskiem”. Plecak gotowy. Manierka u pasa. Tylko zabrać się i iść. Ale jednak jeszcze tu jestem. Jeszcze się ociągam. Ulica przepełniona. Setki tysięcy ludzi przeciąga ulicą. To już nie ludzie. To są już tylko tysiące nóg poruszających się, migających przed oczami [...]. Nogi, które niosą ciała. Ciała, które uciekają. Przed czym? – Przed nieznanym. Dokąd? – W niewiadome. Przez całą noc trwał ten potworny exodus. Przez całą noc, oświetloną czerwonym blaskiem ognia, ciągnęły zmartwiałe twarze bez wyrazu. Twarze ludzi. Tysięcy ludzi, którzy opuszczają miasto skazane na śmierć.
Wojdysławski (imię nieznane)

Dla opanowania chaosu w mieście prezydent Stefan Starzyński powołuje Straż Obywatelską - społeczny aparat porządkowy. Z 6  na 7  września w nocy rząd opuszcza Warszawę. Płk dypl. Umiastowski, szef propagandy w sztabie Naczelnego Wodza, wzywa ludność przez radio do budowy umocnień wobec bezpośredniego zagrożenia dla Warszawy oraz do opuszczenia miasta przez wszystkich mężczyzn zdolnych do noszenia broni, aby udawali się na wschód, gdzie zostaną zmobilizowani. Warszawę opuszcza także Brygada Pościgowa ograniczając możliwości obrony przeciwlotniczej. Takie informacje rodzą nastrój paniki wśród ludności.
"Archiwum Ringelbluma. Dzień po dniu zagłady", red. Marta Markowska, Ośrodek KARTA, Warszawa 2008.  "1959 dni Warszawy" Władysław Bartoszewski, Kraków 1974  

Materiały dodatkowe